Strony

czwartek, 14 listopada 2013

Białe mieszkanie w kamienicy

 
To mieszkanie jest jak pyszne ciastko. Słodkie, z różowym lukrem. Może dlatego tak dobrze smakuje tu kawa.




Apartament na ostatnim piętrze kamienicy przy malowniczej zamojskiej starówce.  Projekt Agnieszki Zydorowicz, która zaproponowała rewolucję: podzielenie apartamentu na część dzienną i nocną, przeniesienie w inne miejsca kuchni, łazienki, sypialni, salonu.



Projektantka unikała agresywnych kolorów, mocnych ornamentów, ultranowoczesnych mebli. Miało być jasno, świetliście, minimalistycznie, bez niepotrzebnej ascezy, ale i bez przesadnej liczby gadżetów. Umiar i równowaga. I jak najwięcej odcieni bieli. Można się w nich rozsmakowywać, bo o każdej porze dnia wyglądają inaczej. To zasługa wielkich okien i oświetlenia. Wybierano lampy, które dają miękkie światło. Szczególnie efektowne są kinkiety. Mają prawie dwa metry, choć tego nie widać, bo mieszkanie jest wysokie, jak to w kamienicach. Można było obniżyć sufit i schować kable oraz przewody od wentylacji i klimatyzacji, a i tak wciąż czuje się przestrzeń.
 

Wiele osób chwali się, że sercem ich domu jest kuchnia, a tak naprawdę kupują dizajnerskie sprzęty, które pucują na wysoki połysk przed przyjściem gości.Tu jest inaczej. Kuchnia jest prosta i funkcjonalna..




Deserem jest sypialnia. Niby nic nadzwyczajnego – łóżko ze skórzanym zagłówkiem, szafy niewidoczne, ciężkie zasłony. Wystarczy jednak przycisnąć jeden guziczek, a ściemnia się światło i… z sufitu wyjeżdża ekran, który zakrywa ścianę.


Źródło: www.weranda.pl (na podstawie tekstu Joanny Halena, stylizacja: Dorota Karpińska, zdjęcia: Rafał Lipski)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz